międzyludzkie, otwierało się serce pełne sympatii dla obcych emanacji
wiecznego życia, pełne miłosnej współpracującej ciekawości, która była
zamaskowanym głosem samopoznania. Piesek był aksamitny, ciepły i
pulsujący małym, pospiesznym sercem. Miał dwa miękkie płatki uszu,
niebieskawe, mętne oczka, różowy pyszczek, do którego można było włożyć
palec bez żadnego niebezpieczeństwa, łapki delikatne i niewinne, z
wzruszającą, różową brodaweczką z tyłu, nad stopami przednich nóg.