Adelę i domowników. Dlaczego nie obudzono mnie wcześœniej! Talerzyk mleka

na podłodze śœwiadczył o macierzyńskich impulsach Adeli, œświadczył

niestety także i o chwilach przeszłośœci, dla mnie na zawsze straconej, o

rozkoszach przybranego macierzyństwa, w których nie brałem udziału. Ale

przede mną leżała jeszcze cała przyszłoœść. Jakiż bezmiar dośœwiadczeń,

eksperymentów, odkryć otwierał się teraz! Sekret życia, jego

najistotniejsza tajemnica sprowadzona do tej prostszej, poręczniejszej i

zabawkowej formy odsłaniała się tu nienasyconej ciekawośœci. Było to

nadwyraz interesujące, mieć na własnośœć taką odrobinkę życia, taką

cząsteczkę wieczystej tajemnicy, w postaci tak zabawnej i nowej,

budzącej nieskończoną ciekawośœć i respekt sekretny swą obcoœścią,

niespodzianą transpozycją tego samego wątku życia, który i w nas był, na

formę od naszej odmienną, zwierzęcą. Zwierzęta! cel nienasyconej

ciekawośœci, egzemplifikacje zagadki życia, jakby stworzone po to, by

człowiekowi pokazać człowieka, rozkładając jego bogactwo i komplikację

na tysiąc kalejdoskopowych możliwośœci, każdą doprowadzoną do jakiegośœ

paradoksalnego krańca, do jakiejœś wybujałośœci pełnej charakteru.

Sklepy cynamonowe · 第 64 / 145 题