My wszyscy, którzy asystowaliœśmy przy tym spotkaniu, przeżyliœśmy chwilę

wielkiej trwogi. Było nam nadwyraz przykro by㠜świadkami nowego

upokorzenia i tak już ciężko doœświadczonego męża. Mój ojciec powstał z

klęczek bardzo zmieszany, falą po fali zabarwiała się jego twarz coraz

ciemniej napływem wstydu. Ale Adela znalazła się niespodzianie na

wysokości sytuacji. Podeszła z uśœmiechem do ojca i dała mu prztyczka w

nos. Na to hasło Polda i Paulina klasnęły radośnie w dłonie, zatupotały

nóżkami i uwiesiwszy się z obu stron u ramion ojca, obtańczyły z nim

stół dookoła. W ten sposób, dzięki dobremu sercu dziewcząt, rozwiał się

zarodek przykrego konfliktu w ogólnej wesołośœci. Oto jest początek

wielce ciekawych i dziwnych prelekcji, które mój ojciec, natchniony

urokiem tego małego i niewinnego audytorium, odbywał w następnych

tygodniach owej wczesnej zimy. Jest godne uwagi, jak w zetknięciu z

niezwykłym tym człowiekiem rzeczy wszystkie cofały się niejako do

korzenia swego bytu, odbudowywały swe zjawisko aż do metafizycznego

jądra, wracały niejako do pierwotnej idei, ażeby w tym punkcie

sprzeniewierzyć się jej i przechylić w te wątpliwe, ryzykowne i

dwuznaczne regiony, które nazwiemy tu krótko regionami wielkiej herezji.

Sklepy cynamonowe · 第 42 / 145 题