uwodząc swym niebezpiecznym czarem. Czy mam nazwać i Paulinę jego
ofiarą? Stała się ona w owych dniach jego uczennicą, adeptką jego
teoryj, modelem jego eksperymentów. Tutaj postaram się wyłożyć z
należytą ostrożnością, i unikając zgorszenia, tę nader kacerską
doktrynę, która opętała wówczas na długie miesiące mego ojca i opanowała
wszystkie jego poczynania.