Pauliny i studiując rozmiłowanymi oczyma zwięzłą i szlachetną

konstrukcję przegubu, ojciec mój mówił: - Jakże pełna uroku i jak

szczꜶliwa jest forma bytu, którą panie obrały. Jakże piękna i prosta

jest teza, którą dano wam swym życiem ujawnić. Lecz za to z jakim

mistrzostwem, z jaką finezją wywiązują się panie z tego zadania. Gdybym

odrzucając respekt przed Stwórcą, chciał się zabawić w krytykę

stworzenia, wołałbym: - mniej treśœci, więcej formy! Ach, jakby ulżył

œświatu ten ubytek treśœci. Więcej skromnoœści w zamierzeniach, więcej

wstrzemi꼟liwośœci w pretensjach - panowie demiurdzy - a œświat byłby

doskonalszy! - wołał mój ojciec akurat w momencie, gdy dłoń jego

wyłuskiwała białą łydkę Pauliny z uwięzi pończoszki. W tej chwili Adela

stanęła w otwartych drzwiach jadalni, niosąc tacę z podwieczorkiem. Było

to pierwsze spotkanie dwu tych wrogich potęg od czasu wielkiej rozprawy.

Sklepy cynamonowe · 第 41 / 145 题