Tłuja siedzi przykucnięta wœród żółtej pośœcieli i szmat. Wielka jej

głowa jeży się wiechciem czarnych włosów. Twarz jej jest kurczliwa jak

miech harmonii. Co chwila grymas płaczu składa tę harmonię w tysiąc

poprzecznych fałd, a zdziwienie rozciąga ją z powrotem, wygładza fałdy,

odsłania szparki drobnych oczu i wilgotne dziąsła z żółtymi zębami pod

ryjowatą, mięsistą wargą. Mijają godziny pełne żaru i nudy, podczas

których Tłuja gaworzy półgłosem, drzemie, zrzędzi z cicha i chrząka.

Sklepy cynamonowe · 第 11 / 145 题