becna wojna światowa nadała grze w szachy ogromny impet. [Przyp.tłum.:
książka powstała w roku 1918, mowa o I Wojnie Światowej]. W obozach
jenieckich, szpitalach polowych, obozach treningowych, a nawet w
okopach, szachy stały się ulubionym zajęciem w czasie wolnym, nie tylko
dlatego, że oferują najbardziej fascynującą rozrywkę, ale również z
tego względu, że bez wątpienia rozwijają to, co jest obecnie
przedmiotem zainteresowania każdego żołnierza -- uchwycenie zasad
określających wojskową strategię oraz zdolność do wyobrażenia sobie i
przeprowadzenia operacji wojskowych na wielką skalę.
Fryderyk Wielki, Napoleon i Moltke, wielcy uczeni wojny byli
zdeklarowanymi wielbicielami szachów i czerpali z nich wiele
inspiracji, które pomogły im w tworzeniu planów wojskowych. Istotnie,
żadna inna gra nie oferuje tak pełnej analogii do wojny.
Dwie armie ustawione naprzeciw siebie na szachownicy, złożone z różnych
jednostek, które można z powodzeniem odnieść do piechoty, kawalerii i
artylerii.
Sukces operacji przeprowadzanych na szachownicy w żaden sposób nie
zależy od przypadku, a jedynie od umiejętności graczy będących
głównodowodzącymi swoich sił.
Aczkolwiek gra w szachy różni się od rzeczywistej bitwy tym, że siła
materiału obu stron jest identyczna, kolejność wydarzeń w szachach jest
taka sama jak na wojnie. Wojska zostają najpierw w jak najkrótszym
czasie zmobilizowane i postawione w gotowości do działania, następnie
zajmują one strategiczne pozycję, co pozwala na swobodę ich ruchów i
zabezpiecza linie odwrotu, a ostatecznie, kiedy formacja nieprzyjaciela
jest już rozpoznana, zostaje opracowany plan strategiczny, który
generałowie próbują wcielić w życie przy pomocy różnych manewrów
taktycznych.
Zważywszy te podobieństwa szachów i wojny, nie zaskakuje fakt zdobycia
przez szachy wielkiej popularności wśród wszystkich tych, na których
pracę czy przemyślenia wojna miała wpływ więcej niż powierzchowny.
Szachy są grą, której studiowanie może przynieść wiele znaczących
korzyści, niezależnie od doskonalenia zdolności strategicznych.
Umiejętności rozwijane przez szachy są przydatne wszędzie tam gdzie
istnieje potrzeba logicznego myślenia i koncentracji, a nie można
zaprzeczyć, że wartości te są jak najbardziej pożądane w praktyce
codziennego dnia, gdzie praca umysłowa w tak dużym stopniu zastępuje
obecnie pracę fizyczną.
Granie w szachy w sposób przemyślany, nie tylko rozwija jakość
logicznego myślenia i siłę wyobraźni, ale również zmierza w kierunku
rozwijania siły charakteru. Uczy nas aby nie być pochopnym w swoich
decyzjach lecz aby nieustannie doskonalić zdolność przewidywania,
ponieważ musimy liczyć się z konsekwencjami naszych poczynań. Co
więcej, uczymy się ostrożności, która każe nam badać całą scenę akcji,
zamiast gubić się w szczegółach; uczymy się także tego aby nie
zniechęcać się porażkami, lecz zawsze poszukiwać dróg wyjścia z
sytuacji.
Szachy są korzystne zarówno dla ludzi młodych jak i starszych. Dla
dziecka będą fascynującą rozrywką, w nieuświadomiony sposób rozwijającą
podczas gry jego intelekt i dającą świetne przygotowanie dla
nadchodzących życiowych wyzwań, niezależnie od tego czym się okażą. Dla
osoby dorosłej szachy również warte są nauki, ponieważ będą najlepszym
towarzyszem w czasie wolnym od zajęć.
Przyczyna, dla której wiele osób nie decyduje się na naukę tej gry czy
też na nauczanie jej swoich dzieci jest taka, że szachy błędnie
przedstawiane są jako gra bardzo trudna do opanowania. To fałszywe
wrażenie powstało głównie na skutek stosowania niewłaściwych metod
nauki gry w szachy. Większość autorów podręczników szachowych analizuje
labirynt wariantów i oczekuje, że czytelnik będzie zapamiętywał
posunięcia mające na celu kontrowanie manewrów przeciwnika, zamiast po
prostu rozwinąć kilka zdroworozsądkowych zasad, które są zrozumiałe i w
zupełności wystarczają aby z każdego uczynić dobrego gracza.
To, że szachy bazują na stosowaniu ogólnych prawideł, które każdy może
opanować i cieszyć się nimi bez zapamiętywania czegokolwiek poza
zasadami poruszania się bierek, stanowi o ich wielkiej przewadze nad
innymi grami planszowymi.
Podjąłem próbę rozwinięcia tych ogólnych zasad i opisania ich w na tyle
prosty sposób, aby mieć pewność, że będą one łatwo przyswajalne. Bardzo
wspomagali mnie w tych działaniach Pani Helen Dvorak i Pan Eugene
Fuller, którzy nie mając żadnej uprzedniej znajomości zasad gry,
nauczyli się jej czytając manuskrypt tej książki. Dali mi oni wiele
wartościowych wskazówek dotyczących treści nie będących łatwo
zrozumiałymi dla umysłu początkującego gracza.
Wyjaśniając grę w warcaby, której poświęcona jest druga część tej
książki, również usiłowałem rozwijać generalne zasady strategii, a nie
podawać zwykłą klasyfikację zanalizowanych linii gry, które czytelnik
mógłby zapamiętać chcąc rywalizować z ekspertami.
Niewątpliwym szczęściem było nawiązanie współpracy z Mistrzem Warcabów
Alfredem Jordanem, który entuzjastycznie zaadoptował nowe idee
nauczania i opracował większość materiałów, które zamieściłem dla
zilustrowania ważnych aspektów gry.