ROZDZIAŁ VI.

Uspokoiwszy więc Szaman płacz w Anhellim opuścił rybaków i odszedł

w pustynie.

A xiężyc jeszcze był wysoko gdy zaszli do chaty starego człowieka,

który przywitał Szamana jak dawnego przyjaciela. Był to jeden

z wygnańców Barskich... ostatni.

Chata jego ocieniona szeroka jabłonią i pełna gniazd gołębich,

i śpiewająca od świerszczów ustronna była i spokojna.

I postawił ów starzec przed gośćmi cynowy dzban, chleby i jabłka

czerwone, a potém zaczął jak zwykle rozmowę o dawnych czasach

i o ludziach już umarłych.

Nie wiedział zaś nic że nowe pokolenie w Polszcze i nowi byli rycerze

i nowi męczennicy; i nie chciał Wiedzieć o tém będąc człowiekiem

przeszłości.

A nie było już w nim żadnéj pamięci, ale była pamięć o rzeczach

które mu się zdarzyły za młodu; lecz o dniu wczorajszym nie wiedział

i nie myślał o jutrze.

A utrzymywał się z robaczków które nazywają czerwcem; i z nich

płacił podatek Carowi, a był właśnie dzień składania daniny.

Jakoż o godzinie późnéj zajechał przed chatę celnik, i napiwszy się

ze dzbana dopomniał się o rzecz winną.

Stary więc ów człowiek obnażył się ze wszystkiego aby wystarczył

podatkowi i sługę onego zbogacił.

A zabrawszy wszystko celnik wychodził z chaty mówiąc: oto masz

jabłoń owocami okrytą, muszę z niéj wziąść dziesięcinę.

To powiedziawszy, sługom swoim rozkazał trząść drzewo stare

i rozrosłe, a Szaman do Anhellego rzekł:

Pójdź i stań pod jabłonią, a nic nie mów do tych co trzęsą drzewem,

aż się moc Boska pokaże.

Poszedł więc Anhelli i stanął pod ulewą jabłek czerwonych, jak

człowiek spokojny.

A oto jabłoń okryła się wielką jasnością, a owoce na niéj stały

się gwiazdami i błyszcząc bardzo nie upadały więcéj.

I gołębie spiące obudziły się myśląc że już jest godzina ranna,

i umywszy pióra wyleciały w powietrze różane.

Więc światłość owa przeraziła celniki, tak że zostawiwszy cały

podatek uciekli w przestrachu i wsiadłszy na wóz odjechali.

A Szaman zawoławszy Anhellego rzekł: chodźmy stąd! albowiem

gospodarz pytać nas będzie jaka władza to czyniémy; a to jest

tajemnicą i znaczenie tych gwiazd tajemnicą jest.

Tak mówiąc otoczył się ciemnością z Anhellim i wyszli.

Anhelli · 第 13 / 30 题