Uspokoiwszy więc Szaman płacz w Anhellim opuścił rybaków i odszedł
w pustynie.
A xiężyc jeszcze był wysoko gdy zaszli do chaty starego człowieka,
który przywitał Szamana jak dawnego przyjaciela. Był to jeden
z wygnańców Barskich... ostatni.
Chata jego ocieniona szeroka jabłonią i pełna gniazd gołębich,
i śpiewająca od świerszczów ustronna była i spokojna.
I postawił ów starzec przed gośćmi cynowy dzban, chleby i jabłka
czerwone, a potém zaczął jak zwykle rozmowę o dawnych czasach
i o ludziach już umarłych.
Nie wiedział zaś nic że nowe pokolenie w Polszcze i nowi byli rycerze
i nowi męczennicy; i nie chciał Wiedzieć o tém będąc człowiekiem
przeszłości.
A nie było już w nim żadnéj pamięci, ale była pamięć o rzeczach
które mu się zdarzyły za młodu; lecz o dniu wczorajszym nie wiedział
i nie myślał o jutrze.
A utrzymywał się z robaczków które nazywają czerwcem; i z nich
płacił podatek Carowi, a był właśnie dzień składania daniny.
Jakoż o godzinie późnéj zajechał przed chatę celnik, i napiwszy się
ze dzbana dopomniał się o rzecz winną.
Stary więc ów człowiek obnażył się ze wszystkiego aby wystarczył
podatkowi i sługę onego zbogacił.
A zabrawszy wszystko celnik wychodził z chaty mówiąc: oto masz
jabłoń owocami okrytą, muszę z niéj wziąść dziesięcinę.
To powiedziawszy, sługom swoim rozkazał trząść drzewo stare
i rozrosłe, a Szaman do Anhellego rzekł:
Pójdź i stań pod jabłonią, a nic nie mów do tych co trzęsą drzewem,
aż się moc Boska pokaże.
Poszedł więc Anhelli i stanął pod ulewą jabłek czerwonych, jak
człowiek spokojny.
A oto jabłoń okryła się wielką jasnością, a owoce na niéj stały
się gwiazdami i błyszcząc bardzo nie upadały więcéj.
I gołębie spiące obudziły się myśląc że już jest godzina ranna,
i umywszy pióra wyleciały w powietrze różane.
Więc światłość owa przeraziła celniki, tak że zostawiwszy cały
podatek uciekli w przestrachu i wsiadłszy na wóz odjechali.
A Szaman zawoławszy Anhellego rzekł: chodźmy stąd! albowiem
gospodarz pytać nas będzie jaka władza to czyniémy; a to jest
tajemnicą i znaczenie tych gwiazd tajemnicą jest.
Tak mówiąc otoczył się ciemnością z Anhellim i wyszli.