ROZDZIAŁ V.

I tak odbywali Szaman z Anhellim wędrówkę po ziemi smutnéj i po

gościńcach pustych i pod szumiącemi lasami Syberyi; spotykając ludzi

cierpiących i pocieszając ich.

A oto jednego wieczora przechodzili około cichéj i stojącéj wody, nad

którą rosło kilka wierzb lamentujących i mało sosen.

A Szaman ujrzawszy wyskakujące rybki ku zorzy wieczornéj rzekł: oto

widzisz tę płotkę co przeleciała przez powietrze i znów utonęła.

A teraz opowiada siostrom swoim na dnie że zobaczyła niebo i opowiada

o niebie różne rzeczy i s tego ma sławę między inszemi rybkami.

Słuchając więc powieści o niebiosach zapłyną do sieci i jutro będą

przedawane na rynku.

Nie jestże to nauka dla ludzi, i dla tych którzy za ludźmi

rozpowiadającemi o Bogu i o niebiosach wędrują girlandami a tak dają

się ułowić sieciom ludzkim i przedawani są.

A chorobą zgubną mówię: jest melancholija i zamyślenie się zbytnie

o rzeczach duszy.

Dwie są bowiem melancholije: jedna jest z mocy, druga ze słabości;

pierwsza jest skrzydłami ludzi wysokich, druga kamieniem ludzi

topiących się.

Mówię ci o tém; albowiem poddajesz się smutkowi i tracisz nadzieję.

Tak mówiąc nadeszli na gromadę Sybirców którzy łowili ryby

w jeziorze. A rybacy owi spostrzegłszy Szamana przybiegli ku niemu

mówiąc: Królu nasz! opuściłeś nas dla ludzi obcych i smutni jesteśmy

nie widząc ciebie między nami.

Zostań przez te noc a zastawiémy wieczerzę i pościelemy ci łoże

w łodzi.

Usiadł więc Szaman na ziemi a kobiety i dzieci rybaków otoczyły go

i zadawały mu różne pytania na które Szaman odpowiadał z uśmiechem,

bo były błahe.

Lecz po wieczerzy gdy wstał xiężyc i rozciągnął swoje światło po

gładkiéj wodzie, jakoby gościniec złoty ku południowi:

Kobiety i dzieci zaczęły gadać smutniéj, mówiąc: oto opuściłeś

nas! i nie robisz więcéj cudów między nami.

Więc zaczęliśmy wątpić o rzeczach wiary, i wątpiémy nawet czy jest

w nas jaka dusza.

Na to Szaman uśmiechnąwszy się rzekł: chcecież abym duszę pokazał

oczom waszym?

A wszystkie dzieci i kobiety zawołały zgodnie: chcemy! uczyń to!

Obróciwszy się więc Szaman do Anhellego rzekł: cóż uczynię z tą

zgrają kawek? Chceszli abym ciebie uśpił i duszę twoją wywoławszy

z ciała pokazał ją tym ludziom.

Anhelli odpowiedział mu: czyń jak ci się podoba, jestem w twojéj

mocy.

Przywoławszy więc Szaman jedne dzieciątko z gromady, posadził je

na piersiach Anhellemu, który się był położył jak do snu, i rzekł

do owego dzieciątka:

Oto połóż twe rączki na czole tego młodzieńca i zawołaj go trzy razy

imieniem Anhelli!

I stało się że na dziecka wołanie wyszedł z Anhellego duch mający

postać piękną i barwy rozmaite i skrzydła białe na ramionach.

A ujrzawszy się wolnym poszedł ów Anioł na wodę i po słupie

światłości xiężycowéj odchodził na południe.

Gdy więc już był daleko i na środku stawu rozkazał Szaman owéj

dziecinie zawołać duszę aby wróciła.

I obejrzał się duch jasny na wołanie dziecka i powracał leniwo

po złotéj fali wlekąc po niéj końce skrzydeł obwisłych ze smutku.

A gdy mu rozkazał Szaman wstąpić w ciało człowieka, jęknął jak

harfa rozbita i wzdrygnął się; lecz posłuchał.

A zbudziwszy się Anhelli, usiadł i zapytał co się z nim stało?

Odpowiedzieli mu rybacy: Panie! widzieliśmy duszę twoję i prosiemy

cię bądź królem naszym! albowiem nie w takiéj jasności ubrani są

królowie Chińscy, jak dusza która jest z twego ciała.

A nie widzieliśmy nic jaśniejszego na ziemi oprócz słońca;

i nic jaśniéj migającego oprócz gwiazd które są różowe i sine.

Skrzydeł takich nie mają łabędzie przelatujące w maju przez ziemię

naszą.

A nawet uczuliśmy woń; jakby woń tysiąca kwiatów i zapach konwalii.

Słysząc o tém Anhelli obrócił się do Szamana i rzekł: prawdaż to

jest? a Szaman rzekł: prawda--opętanyś jest przez Anioła.

Cóż więc zapytał Anhelli uczyniła dusza moją będąc wolną? powiedz,

bo niepamiętam.

Odpowiedział mu Szaman: oto poszła po tym gościńcu złotym co jest

na wodzie od xiężyca i uciekała w tamtą stronę jak człowiek co

się spieszy.

A na te słowa spuścił głowę Anhelli i zamyśliwszy się zaczął

płakać mówiąc: oto chciała powrócić do ojczyzny.

Anhelli · 第 12 / 30 题