ROZDZIAŁ II.

Rozpatrzywszy się Szaman w sercach owéj zgrai wygnańców, rzekł sam

w sobie: zaprawdę nie znalazłem tu czegom szukał, oto serca ich słabe

są i dadzą się podbić smutkowi.

Dobrzy byliby z nich ludzie w szczęściu ale je nędza przemieni w ludzi

złych i szkodliwych. Co uczyniłeś Boże?

Azaż każdemu kwiatowi nie dajesz dokwitać tam gdzie mu jest ziemia

i życie właściwe? dla czegóż ci ludzie mają ginąć?

Wybiorę więc jednego z nich i ukocham go jak syna, a umierając oddam

mu ciężar mój, i większy ciężar niż mogą unieść inni; aby w nim

było odkupienie.

I pokażę mu wszystkie nieszczęścia téj ziemi, a potém zostawię

samego w ciemności wielkiéj z brzemieniem myśli i tęsknot na

sercu.

To powiedziawszy przywołał do siebie młodzieńca imieniem Anhelli

i położywszy na nim ręce wlał w niego miłość serdeczną dla ludzi

i litość.

A obróciwszy się do gromady rzekł: odejdę z tym młodzieńcem abym mu

pokazał wiele rzeczy bolesnych, a wy zostaniecie sami uczyć się jak

znosić głód, nędzę i smutek.

Ale miejcie nadzieję; bo nadzieja przyjdzie z was do przyszłych pokoleń

i ożywi je; ale jeśli w was umrze, to przyszłe pokolenia będą z ludzi

martwych.

A to o czém pomyślicie wypełni się i Wielka radość będzie na ziemi

w on dzień zmartwychwstania.

Lecz wy będziecie w grobach, i całuny będą na was spruchniałe;

wszakże wasze groby będą święte, a nawet Bóg od ciał waszych

odwróci robaki, i ubierze was w umarłych dumną powagę... będziecie

piękni.

Tak jak ojcowie wasi którzy są W grobach; bo spojrzycie na każdą

czaszkę ich; nie zgrzyta ani cierpi lecz spokojną jest i zdaje

się mówić: dobrzem uczyniła.

Czuwajcie nad sobą, bo jesteście jak ludzie stojący na podniesieniu;

a ci co przyjdą widzieć was będą.

Oto powiedziałbym Wam tajemnicę że jednych dusze idą w słońce,

a drugich dusze oddalają się od słońca na ciemne gwiazdy, lecz

nie zrozumiécie mnie!

Powiedziałbym wam dla czego żyjecie i dla czego się rodzą milijony

dusz nowych i na jaki cel dane jest ciało: lecz nie pojmiecie mnie!

Lecz mówię wam bądźcie spokojni nie o jutro, lecz o dzień który

będzie jutrem śmierci waszéj.

A gorsze jest jutro życia, niż jutro śmierci. Choć nie tak myślą

ludzie podli i ludzie małego serca.

Rzekły więc do Szamana zgraje: któż ci dał władzę nauczać o życiu

i o śmierci? oto mamy między sobą xięży, do nich należy słowo

Boskie.

Na to im odpowiedział Szaman: słyszeliście o Mojżeszu i o cudach

które czynił? Jam jest Mojżesz między Sybirskim ludem a cudy

czyniłem straszniejsze niż tamten co przed wiekami.

A nie wyszedłże z zorzy północnéj Anioł kiedym go wywołał

z płomieni? spytajcie ludu mojego.

Na moje słowo ten śnieg stał się krwią, a te słońce sczerniało jak

węgiel; wiele bowiem we mnie jest Boga.

Lecz nie kuście mnie o cudy; albowiem jesteście ludem starym

a wskrzesić was cudem jest. Oto proście Boga.

Aby was wskrzesił mowie i dobył z mogiły i uczynił was narodem

który drugi raz kładziony jest w kołysce i spowity; by wyrósł

prosty i nie skrzywiony na ciele.

Tak mówił Szaman; i nie śmieli mu odpowiedzieć wygnańce; lecz

przyrzekli z ludem Sybirskim chować przymierze.

Anhelli · 第 9 / 30 题