Troska o portfel opuœściła mnie zupełnie. Ojciec, pogrążony w swych

dziwactwach, zapewne zapomniał już o zgubie, o matkę nie dbałem. W taką

noc, jedyną w roku, przychodzą szcz궜liwe myœśli, natchnienia, wieszcze

tknięcia palca bożego. Pełen pomysłów i inspiracji, chciałem skierować

się do domu, gdy zaszli mi drogę koledzy z książkami pod pachą. Zbyt

wcześœnie wyszli do szkoły, obudzeni jasnośœcią tej nocy, która nie

chciała się skończyć. Poszliœmy gromadą na spacer stromo spadającą

ulicą, z której wiał powiew fiołków, niepewni, czy to jeszcze magia nocy

srebrzyła się na śniegu, czy też œświt już wstawał...

Sklepy cynamonowe · 第 97 / 145 题