Czekaliœśmy zazwyczaj długo na przyjœście profesora, nudząc się wśœród

sennych rozmów. Wreszcie otwierały się drzwi jego pokoju i wchodził -

mały, z piękną brodą, pełen ezoterycznych uśœmiechów, dyskretnych

przemilczeń i aromatu tajemnicy. Szybko zaciskał za sobą drzwi gabinetu,

przez które w momencie otworzenia tłoczyła się za jego głową ciżba

gipsowych cieni, fragmentów klasycznych, bolesnych Niobid, Danaid i

Sklepy cynamonowe · 第 85 / 145 题