Gdyby tak koteczek zechciał dziś cały wieczór poświęcić dla niej,
dla niej wyłącznie -- pozostać w domu!
Gorąco jej bije do głowy na samą tę myśl... Jakże to byłby miły dla
niej wieczór! jakże jej szczęście byłoby zupełne!...
Ma wprawdzie liczyć brudną bieliznę -- ale może to odłożyć do
jutra...
Siedzi więc pochylona nad swoją filiżanką i w biednej głowie szuka
zawzięcie sposobu, aby stać się miłą, rozmowną.
Wzrok jej pada na leżący na ziemi Kuryerek.
-- Co tam w Kuryerku -- zapytuje niepewnym głosem.
-- Przeczytasz sama -- odpowiada mąż.