THREN XIII.

Moiá wdźięczna Orszulo, boday ty mnie byłá

Albo nie umiéréłé, lub sye nie rodźiłá.

Máłé poćiechy płácę wielkim żálem swoim,

Za tym nieodpowiednym pożegnánim twoim.

Omyliłáś mię, iáko nocny sen znikomy,

Który wielkośćią złota ćieszy zmysł łakomy.

Potym nagle ućiecze: á temu ná iáwi

Z onych skárbów ieno chęć, á żądzą zostáwi.

Tákeś ty mnie Orszulo droga uczyniłá,

Wielkiéś nádźieie w moim sercu rozniéćiłá:

Potymeś mię smutnégo nagle odbieżáłá,

Y wszytki moie z sobą poćiechy zábráłá,

Wźięłáś mi zgołá mówiąc, dusze połowicę:

Ostátek przy mnie został ná wieczną tęsknicę.

Tu mi kámień Murárze, ćiosány połóżćie,

A ná nim tę nieszczesną pámiątkę wydrożćie.

ORSZULA KOCHANOWSKA TU LEZY KOCHANIE

OYCOWE, ALBO RACZEY PLACZ Y NARZEKANIE.

OPAKES TO NIEBACZNA SMIERCI UDZIALALA:

NIE IAC ONEY, ALE MNIE ONA PLAKAC MIALA.

Threny · 第 17 / 28 题