1. Między samogłoskami, o ile nie stanową dwugłoski: _o·aza_, _po·ezja_,
_tri·umf_, _ide·alny_, _Che·ops_, _na·uka_, _Mate·usz_, _Agezyla·usz_,
_Kafarna·um_ i t. d. ale: _miau·czeć_, _hau·kać_, _au·tonomja_, _Eu·ropa_
i t. d.
2. Przenosimy zgłoskę, zaczynającą się od pojedynczej spółgłoski lub od
grupy spółgłosek, od której zwykle się zaczynają wyrazy, np. _ba·ba_,
_ra·mię_, _i·dzie_, _to·czy_, _mo·rze_, _mu·szę_, _ra·dża_, _pu·szcza_,
_ła·ska_, _fu·tro_, _ma·zgaj_, _ko·ści_, _u·sta_, _ba·zgrać_, _mi·strza_,
_by·stry_, _i·skra_, _pu·zdro_ i t. d.
_Uwaga._ Jeżeli pewna grupa nie spotyka się na początku wyrazu, to do
drugiego wiersza przenosi się jedna lub więcej spółgłosek, od których
rozpoczynają się wyrazy, np. _wróż·ka, sprzecz·ny, Krasic·ki, ptac·two,
głup·stwo_ i t. d. Przy tem zachowujemy następujące zasady:
a) Zawsze _j_ nawet bez względu na zasadę etymologiczną oddzielamy od
następującej spółgłoski, np._doj·rzeć, zaj·dę, rękoj·mia_ i odwrotnie: nie
oddzielamy _j_ od poprzedzającej spółgłoski, np. _Arab·ja, rac·ja,
I·strja, Aleksan·drja_ (aby tylko poprzedzająca grupa spółgłosek mogła
zaczynać wyrazy według punktu II, 2, np. _I·strja_ podobnie do _by·stry_
według _stru·mień_ i t. d., _Aleksan·drja_ podobnie do _wy·dra_ według
_dru·gi_ i t. d.).
b) Płynne (_m_, _ł_, _l_, _r_) a także _rz_ i _w_ oddzielamy od następnej
spółgłoski, np. _potom·ny, klam·ra, pół·ka, wol·ny, wil·goć, har·dy,
Nar·wi, Jaworz·no, kaw·ka, ow·ca, Gasztow·ta, spraw·dzić, Waw·rzyniec,
dow·cip krakow·ski, spuściw·szy_ i t. d.
c) Dzieli się grupa spółgłosek, od której tylko wyjątkowo zaczynają się
wyrazy, np. _t-k_: _mat·ka__,__ haft·ka, ciast·ko_, _k-t_: _adjunk·ta_,
_p-t_: _szep·tać, sump·tem_, _p-sz_: _lep·szy_, _k-sz_: _więk·szy_ i t.
d.«
Zaraz więc na początku przepisu czytamy, że do następnego wiersza można
przenieść najmniej całą zgłoskę i również najmniej jedna cała zgłoska może
zostać oddzielona w poprzednim wierszu. Oczywiście przeto przenoszenie
części wyrazów tu traktuje się narówni z dzieleniem ich na zgłoski, czyli
z tak zwanem dawniej sylabizowaniem. Podział na zgłoski nie jest obojętny
dla gramatyki, zwłaszcza historycznej, która pewne zmiany fonetyczne
stawia w związku z charakterem zgłoski tak zwanej zamkniętej na
spółgłoskę, czy też otwartej na samogłoskę: _ba·ba_ przedstawia dwie
zgłoski otwarte, _bab·ka_ ma pierwszą zgłoskę zamkniętą, drugą otwartą,
_ba·bek_ ma znów pierwszą otwartą, drugą zaś zamkniętą.
Istniał też związek między budową zgłoski w środku wyrazu i zgłoski
początkowej taki, że jeśli pewna grupa zgłosek mogła rozpoczynać wyraz, to
zazwyczaj mogła też rozpoczynać i inną zgłoskę. Leskien w swojej gramatyce
starosłowiańskiej(1) pisze: »na początku wyrazów stoją następujące stare
grupy spółgłosek, które przeto i zgłoskę rozpoczynać mogą: _s + n, m, l,
p, t, k, v, tr, tv, kl, kr, kv; z + n, l, d, g, v, dr; p + r, l; b + r, l;
t + r, v; d + r, v; k + n, __r, v; g + n, r, l, v; ch + r, l, v_«. Kilka
jednak z tych grup wcale się nie spotyka w środku wyrazów, inne zaś zawsze
zaczynają zgłoskę i w ten to sposób poprzednia zgłoska była otwarta.
Pozatem były też w środku wyrazów niegdyś grupy spółgłosek, należące do
dwu sąsiednich zgłosek i te się uprościły, wskutek czego w dawnym języku
był okres, w którym prawie zupełnie nie było zgłosek zamkniętych. Jednak
znowu z biegiem czasu wskutek czy to przestawienia niektórych głosek, czy
też zniknięcia półsamogłosek, powstały nowe grupy spółgłoskowe, które
bynajmniej niezawsze wchodziły do jednej zgłoski, lecz przeciwnie,
dzieliły się między dwie zgłoski, i wtedy też związek między fonetycznym
składem początkowej zgłoski a budową zgłosek innych został prawie zupełnie
zerwany. W tem stadjum rozwoju znamy już język polski od czasów
najdawniejszych, dostępnych badaniom. Dziś więc zasada oglądania się na
początek wyrazu przy dzieleniu na zgłoski może mieć tylko mnemotechniczne
znaczenie.
Wiemy dobrze, iż według tej zasady trzeba przedewszystkiem dzielić w
środku wyrazów grupy takie, od których się wyrazy nie zaczynają, i
istotnie takich grup jest znaczna ilość, że wspomnimy tutaj dla przykładu
tylko _nn_ (_pan·na_), _żk_ (_wróż·ka_), _czn_ (_wdzięcz·ny_) i t. d. Ale
też i odwrotnie: są takie grupy, które spotykamy na początku wyrazów, a
niema ich w środku, np. _dzw-_, _gz-_, _pch-_, _tch-_ (tylko staropolski
wyraz: _wiotchy_) i in.
Stare elementarze, na których dzieci uczono sylabizować, dzieliły wyrazy
na zgłoski według tradycji, czy też »poczucia językowego«. Możeby nie było
bez korzyści zbadać, czy to dzielenie odbywało się we wszystkich
elementarzach jednakowo i jak wielkie u różnych autorów były wahania. W
każdym razie dziś na »poczuciu językowem« opierać się trudno wobec aż
nazbyt częstych takich kwiatków, jak dzielenie wyrazów _prze·dmiot_,
_pod·róż_.
Trzeba choć jaki taki porządek wprowadzić, jeśli nie chcemy wrócić do
dawnej tradycji (wspomnianej wyżej) z przed drugiej połowy XVI wieku.
Obaczmy więc, w jakim stopniu porządek ten wprowadza zasada uchwalona
przez Akademję.
Nowe sformułowanie wprawdzie jest ściślejsze i dokładniejsze od dawnego,
ale jeszcze nie na tyle ścisłe, aby nie pozostawiało pewnych wątpliwości,
które w różny sposób przez piszących rozstrzygane będą, wskutek czego nie
będzie i nadal _zupełnego_ ustalenia systemu. Powiedziano bowiem w punkcie
drugim, że przenosi się grupa spółgłosek, od której _zwykle_ zaczynają się
wyrazy, w punkcie zaś końcowym zaznaczono, że »dzieli się grupa
spółgłosek, od której tylko _wyjątkowo_ zaczynają się wyrazy«. Ściślej
sformułować tego nie było można, bo wszelkie liczbowe normy były nie do
pomyślenia, tak więc pomiędzy »zwykle« a »wyjątkowo« zachodzi jeszcze
szerokie pole wahań i niepewności. Jeżeli nowy przepis w pewnym stopniu
ogranicza te wahania i wątpliwości, to przedewszystkiem dlatego, źe
częściowo przynajmniej oparł się on na zasadzie właśnie fonetycznej,
zalecając oddzielanie od następnej spółgłoski wszystkich płynnych
(opuszczono w nim _n_ tylko dlatego, że od _n_ + spółgłoska nie zaczyna
się żaden wyraz) i na równi z płynnemi postawiono też _rz_, _w_ i wreszcie
_j_, oraz orzekając, że _j_ nie oddziela się od poprzedniej spółgłoski; a
więc przyjęto to, o czem w projekcie Komisji języka polskiego mówił punkt
d) »uwagi«.
Z nowego przepisu można też wysnuć konsekwencje fonetyczne odnośnie do
innych grup spółgłoskowych, a mianowicie przedewszystkiem do połączeń dwu
spółgłosek zwartych lub zwarto-szczelinowych, i to bez względu na to, czy
te spółgłoski stoją obok siebie bezpośrednio, czy też są oddzielone jakąś
inną; wszystkie bowiem takie połączenia na początku wyrazów trafiają się
wyjątkowo, t. j. w bardzo małej liczbie wyrazów, jakkolwiek bywa tak, że
te wyrazy są w bardzo częstem użyciu, np. _gdy_ lub _który_. Wypływa więc
z tego zasada: wszystkie zwarte lub zwarto-szczelinowe nie przenoszą się
razem do następnego wiersza, lecz zawsze się dzielą, o ile tworzą grupę w
środku wyrazów. Stąd dzielić mamy: _gąb·ka_, _gąb·ce_, _Kac·per_, _oc·tu_,
_węd·ka_, _sek·ta_, _mat·ka_ i t. d. W grupach, w których dwie zwarte lub
zwarto-szczelinowe są przegrodzone inną spółgłoską, dzielenie następuje
tak, że ta środkowa spółgłoska musi być traktowana znowu odpowiednio do
swojej natury, więc np. płynna oddziela się od spółgłoski następnej w myśl
przepisu wyżej podanego: _jabł·ko_, _mędr·ca_, _Jędr·ka_, _Piotr·ków_.
Również dzielą się wszystkie spółgłoski podwojone, gdyż tylko wyjątkowo
mogą rozpoczynać wyraz, np. _ssać_; dzielić więc trzeba taką grupę:
_las·so_, _pan·na_, _bul·la_ i t. d. Oczywiście nie bierze się pod uwagę
licznych słów, zaczynających się od _zs-_, choć ta grupa jak _ss_ się
wymawia, np. _zsadzić_, _zsiekać_, _zsunąć_ i t. d., w środku zaś wyrazów
prostych nigdy _zs_ nie piszemy.
Inne kombinacje spółgłosek już się nie poddają tak prostym przepisom,
opartym na podstawach fonetycznych. Grupy: zwarta + płynna ustna i zwarta
+ nosowa spółgłoska wyraźnie się różnią: pierwsze często rozpoczynają
wyrazy, toteż w środku nie mają być dzielone: _ku·bła_, _ce·bra_,
_świ·dra_, _wi·dły_, _wę·gły_, _wę·gle_, _Wę·gry_, _zwy·kły_, _cu·kru_,
_kro·pla_, _ko·pru_, _świa·tło_, _wia·tru_. Tu także należy _rz_ oraz _w_,
_j_, które na pierwszem miejscu w grupie zachowują się tak samo jak
płynne(2), np. _do·brze_, _koł·drze_, _Wę·grzy_, _cu·krzyć_, _le·dwo_,
_le·dwie_, _pi·gwa_, _stą·gwi_, _sa·kwa_, _bi·twa_, _nie·dźwiedź_,
_Ara·bja_, _kome·dja_ i t. d. Odwrotnie: zwarta + nosowa rzadko
rozpoczynają wyrazy, toteż tę grupę trzeba dzielić: _Koc·myrzów_,
_dzieć·mi_, _bacz·magi_, _wid·mo_, _wid·no_, _więd·nę_, _styg·mat_,
_lak·mus_, _ok·no_, _wstęp·ny_, _het·man_, _świet·ny_. Trzy tylko grupy
stanowią wyjątek: _czl_ i _dzl_ nigdy nie stoi na początku wyrazów, _cl_
wyjątkowo w tej pozycji się spotyka, więc: _płacz·liwy_, _pędz·le_,
_prec·le_; a znowu _gn_ dość często zaczyna wyrazy, przeto całą tę grupę
trzeba przenosić: _bie·gnę_, _sty·gnie_ i t. d.
Zwarta z następną szczelinową rzadko rozpoczyna wyraz, o ile tą
szczelinową nie jest _rz_, _w_, _j_; wobec tego mamy dzielić: _kob·za_,
_pieg·ża_, _więk·szy_. Za wyjątek możnaby uznać wyraz _gże·gżółka_, bo
wyraźnie w nim występuje powtórzenie początkowej grupy spółgłosek. Z
innych połączeń wątpliwość wzbudza _ks_; rozpoczyna ono trzy grupy
wyrazów: _ksiądz_ (_książę_, _księżyc_, _ksieni_), _księga_ (_ksieniec_) i
_ksyk_ (_ksykać_). W wielu wyrazach obcych to połączenie spółgłosek
wyrażano przez _x_, przeto tem bardziej nie należałoby _ks_ dzielić:
_pła·ksa_, _ku·ksać_, _paro·ksyzm_, _Kser·kses_, _Ale·ksander_, _ta·ksa_.
Tak samo podzielimy _weks·larz_, tem bardziej że od _sl-_ (o ile je
odróżniać od _śl-_) nie rozpoczynają się wyrazy polskie; ale już różni
różnie będą dzielić takie wyrazy jak: _Syks·tus_ lub _Syk·stus_ (por.
_stać_ i mnóstwo innych wyrazów, zaczynających się od _st-_), _deks·tryna_
lub _dekstryna_ (por. _stryj_, _stroić_, _strumień_ i t. d.). Jak wreszcie
traktować _ps_? Od tej grupy rozpoczyna się dość wyrazów: _psalm_,
_psiak_, _psuć_, _psychologja_, _psykać_, a skoro nie można jej uznać za
wyjątkową, to jej dzielić nie trzeba: _mo·psa_, _ry·psu_, _Ter·psychora_ i
t. p., ale znowu zachodzą wątpliwości, jak dzielić: _kieps·ki_ czy
_kiep·ski_, _kieps·cy_ czy _kiep·scy_, _gryps·nąć_ czy _gryp·snąć_,
_caps·trzyk_ czy _cap·strzyk_, _chłops·two_ czy _chłop·stwo_. Zapewne
znaczna większość piszących dzielić będzie: _chłop·ski_, _chłop·stwo_
analogicznie do innych tego rodzaju formacyj, np _pań·ski_, _pań·stwo_,
_królew·ski_, _króle·stwo_ i t. d.
Ze szczelinowych _h_ od następnej spółgłoski zawsze się oddziela, gdyż
niema wyrazów zaczynających się od takiej grupy. Zato _ch_ często
rozpoczyna wyrazy w połączeniu z _ł_, _l_, _r_, _rz_, _w_, _j_, należy
więc w środku wyrazu grup tych nie dzielić: _cho·chla_, _ry·chło_,
_czo·chrać_, _wi·chrzyć_, _żu·chwa_, _Monachoma·chja_. W innych
połączeniach _ch_ na początku wyrazów nie zachodzi wcale, albo tylko
rzadko, wobec czego należy dzielić: _kuch·ta_, _kuch·cik_, _Marych·na_,
_bach·mat_. W cudzoziemskich wyrazach: _bh_, _ph_, _dh_, _th_, _kh_, _gh_
uważane są za jedną spółgłoskę, jak nasze _ch_, i nigdy się nie dzielą.
Zarówno na początku wyrazów, jako też i w środku _ż_ z następną spółgłoską
trafia się tylko wyjątkowo, więc je trzeba dzielić od następnej
spółgłoski: _każ·dy_, _wyż·si_, _wyż·szy_, _łyżwa_ (mimo _żwawy_),
_wróż·ba_ (mimo _żbik_), _moż·ny_ (mimo _żnę_), _moż·ni_ (_żniwo_),
_wyż·ła_ (_żłopać_), _trwoż·liwy_ (_żleb_) i t. d. Natomiast _sz_ zachodzi
często na początku wyrazów, szczególnie w grupach spółgłoskowych: _szcz-_,
_szk-_, _szl-_, _szm-_, _szn-_, _szp-_, _szt-_, _szw-_, z tego więc
wypływa, że w przeciwieństwie do _ż_ trzeba _sz_ z następną spółgłoską
przenosić do następnego wiersza: _pa·szcza_, _mie·szkać_, _ka·szlę_,
_ko·szmar_, _grze·sznik_, _Hi·szpan_, _ko·sztowny_, _Kru·szwica_,
_re·szta_ i odpowiednio do tego _wre·szcie_ i t. d.
Grupy z _s_, _z_, _ś_, _ź_ na pierwszem miejscu przedstawiają się
rozmaicie w zależności od charakteru następnej spółgłoski. Zwykłemi są one
na początku wyrazów, poczęści dzięki przedrostkowi, występującemu w
formie: _s_, _z_ lub _ś_. Tu jednak trzeba wziąć pod uwagę, że: 1)
przedrostek asymiluje się do następnej spółgłoski dźwięcznej lub
bezdźwięcznej i dlatego piszemy: _zbawić_, _zganić_, _zdusić_, _spaść_,
_skusić_, _stopić_ (wyjątek w pisaniu stanowią początkowe grupy _zs-_,
_zsz-_, _zś-_, których nie znajdujemy w środku wyrazów prostych); 2)
przedrostek z wyjątkiem przed _c_ nie upodabnia się do następującej
miękkiej, stąd: _ścierać_, _ścieknąć_, _ściemnieć_ ale _zbierać_,
_zginąć_, _zdziałać_, _zsinieć_; 3) przedrostek ukazuje się tylko w
postaci _z_ przed płynnemi: _zmówić_, _zmieszać_, _znosić_, _znieść_,
_złupić_, _zlać_, _zrobić_, a także przed _rz_, _w_, _j_: _zrzucić_,
_zwiewać_, _zjechać_; i wtedy także nie asymiluje się do następnej
spółgłoski miękkiej, takie bowiem formy jak: _śmierć_, _śmieci_,
_śmietana_, _ślub_ są nieliczne, i zatarło się w nich poczucie złożenia z
przedrostkiem. Poza tem _s_, _ś_ (nie przedrostkowe) może się łączyć tylko
ze spółgłoskami bezdźwięcznemi, ale także z płynnemi, np. _spać_, _śpię_,
_słać_, _ślę_, _smok_, _śmiech_, _snuć_, _śnić_, a _z_, _ź_ tylko z
dźwięcznemi i oczywiście z płynnemi: _zdun_, _źdźbło_, _zły_, _źle_,
_znać_, twarde przed twardemi, miękkie przed miękkiemi.
Wypadałoby z tego, że w środku wyrazów trzeba oddzielać _s_, _ś_ od każdej
spółgłoski dźwięcznej z wyjątkiem płynnej, a _z_, _ź_ od każdej spółgłoski
bezdźwięcznej, oraz _ś_, _ź_ od każdej spółgłoski twardej, więc:
_zwycięz·ca_, _Francuz·ka_, _proś·bie_, _proś·ba_, _groź·ba_, _groź·bie_
(od _źb-_ nie zaczynają się wyrazy), _Kaś·ka_, _huś·tać_. Natomiast grupy
z płynnemi przedstawiają stosunki bardziej skomplikowane: twarde _s_ i _z_
przed płynną czy to ustną, czy nosową, stoi na początku wyrazu często,
przeto i w środku wyrazów takich grup nie należałoby dzielić: _Ja·sło_,
_Ja·złowiec_, _ja·sny_, _li·znąć_, _pa·smo_, _pry·zma_; zdaje się jednak,
że bardzo wiele osób ma skłonność do dzielenia grup złożonych z _s_ lub
_z_ i nosowej spółgłoski: _jas·ny_, _liz-nąć_, _pas·mo_, _pryz·ma_. Ta
skłonność, jak się zdaje, i w przyszłości podtrzymywaną będzie przez
analogiczne oddzielanie zwartej od nosowej: _podob·ny_, _posęp·ny_,
_jed·nego_, _smut·ny_, _ostatecz·ny_ i t. d. Na początku wyrazu _ś_ może
stać przed _l_, _ń_, _m_ (_ślina_, _ślub_, _śniat_, _śmiech_, _śmieci_ i
t. d.) ale nie przed _n_, _m_, co zachodzi w środku wyrazów, np. _znośny_,
_taśma_, właściwie przeto powinnibyśmy dzielić: _głoś·ny_, _gło·śniej_,
_taś·ma_, _ta·śmie_ w przeciwieństwie do: _umy·słu_, _na umy·śle_.
Natomiast _ź_ powinniśmy oddzielać nietylko od _m_, _n_, ale także od
_m’_, _ń_, gdyż od grup: _źm-_, _źń-_ nie zaczynają się wyrazy, a zato
zaczynają się od _zm’_ (_zmienić_, _zmieszać_ i t. d.), a przeto:
_pry·zma_, _na pry·zmie_ lub _na pryź·mie_ (bo i tak wymawiają), _Kuź·ma_,
_Kuź·mie_, _groź·ny_, _groź·nie_. Co więcej, ponieważ od grupy _źl_
rozpoczyna się jeden jedyny wyraz, przeto powinnibyśmy dzielić: _ko·zła_,
_koź·le_. (Tak samo trzebaby dzielić _ź_ od każdej innej, bo mamy tylko na
początku grupę _źr-_ i jedyny wyraz _źdźbło_).
Zestawmy teraz przykłady na _s_, _ś_ + płynna i na _z_, _ź_ + płynna:
_o·sła_, _o·śle_; _ko·zła_, _koź·le_; _pa·smo_, _w pa·śmie_; _pry·zma_,
_na pry·zmie_; _głoś·ny_, _gło·śniej_; _póź·ny_, _póź·niej_. Jeśli jeszcze
dodamy, że według dzisiejszej zasady mamy dzielić: _nieś·my_, _wieź·my_,
_wieź·cie_, ale zato _nie·ście_, _pro·ście_ i t. d. (por. _ściana, ściąć,
ściągać, ściek, ściel, ściemnieć, ścierać, ścierń, ścierpieć_ i t. d.), to
przy dążeniu powszechnem do poddawania się wpływom analogji trudno
przypuścić, aby w tych razach wyrobił się i ustalił powszechny zwyczaj
stosowania zaleconej przepisem zasady kierowniczej, i raczej przypuścić
należy, że wbrew wszystkiemu wytworzy się w praktyce dążność do
traktowania tych grup jednakowo, bez względu, czy na pierwszem miejscu
stoi _s_, _ś_ czy _z_, _ź_. Ponieważ mamy wyrazy, zaczynające się od
_sm-_, _sn-_, _śm-_, _śn-_, _zm-_, _sn-_ a także _śl-_, _źl-_, przeto
można postawić zasadę, że _s_, _ś_, _z_, _ź_ w ogólności nie dzielą się od
następnej płynnej (ustnej lub nosowej) a zarazem także od _rz_, _w_, _j_,
które zawsze na równi z płynną w systemie dzielenia stawiamy: _ja·sny_,
_ja·śniej_, _ko·smyk_, _ja·śmin_, _ta·śma_, _ta·śmie_, _grzę·znę_,
_grzę·źniesz_, _Ku·źma_, _Ku·śmie_, _O·swald_, _Jó·zwa_, _o·sła_, _o·śle_,
_ko·zła_, _ko·źle_ i t. d. Zapewne jednak powszechna będzie skłonność do
dzielenia form rozkażnika: _noś·my_, _noś·cie_, _woź·my_ analogicznie do
_bądź·my_, _kup·cie_, _woź·cie_ i t. p.
Wszystko, cośmy powiedzieli o dzieleniu grup spółgłoskowych, można
uwidocznić w następującej tablicy:
_Dzieli się:_ _Nie dzieli się:_
1. płynna, _rz_, _w_, _j_ 1. zwarta + ustna płynna
+ inna, (ale _dz·l_, _c·l_,
_cz·l_),
2. zwarta + zwarta,(3) 2. _ch_ + ustna płynna,
_rz_, _w_, _j_.
3. dwie jednakowe, 3. _sz_ + inna,
4. zwarta + nosowa (ale 4. _s_ + bezdźwięczna
_gn_), twarda,
5. zwarta + szczelinowa 5. _s_, _ś_, _z_, _ź_ +
(ale _ks_, _ps_), płynna(4), _rz_, _w_,
_j_,
6. _h_ + inna, 6. _z_ + każda dźwięczna,
7. _ch_ + zwarta lub 7. _ść_, _źdź_,
nosowa,
8. _ż_ + inna, 8. _gn_,
9. _ś_, _ź_ + każda 9. _ks_, _ps_,
niepłynna (ale _ść_,
_źdź_),
10. _dz·l_, _c·l_, 10. każda + _h_.
_cz·l_.
O niektórych grupach, złożonych z trzech lub czterech spółgłosek, mówiłem
już wyżej, wskazując, że niekiedy w nich zachodzi wątpliwość, do której
zgłoski zaliczyć spółgłoskę środkową. W ogólności trzeba przy ich
dzieleniu brać pod uwagę charakter ich części składowych, zaczynając od
końcowych spółgłosek i odpowiednio do tego dzielić np. _br·n_ (płynna
oddziela się od każdej następnej), _c·tw_ (dwie zwarte się dzielą, _tw_
się nie dzieli), _j·bl_ (_j_ się dzieli od następnej, _bl_ się nie dzieli)
i t. d. Grupy: _nc·k_, _ndz·k_ dzielimy w ten sposób właśnie dzięki
zasadzie zaczynania od końca: _eleganc·ki_, _finlandz·ki_ podobnie:
_farb·ka_, _serb·ski_, _mar·chwi_, _halabard·nik_, _garn·czek_,
_parsk·nąć_, _napar·stek_, _naparst·ka_, _war·stwa_, *zmarszcz·ka*,
_tęsk·no_, _plu·skwa_, _piosn·ka_, _kost·ce_, _musz·tra_, _Wawrz·ka_ i t.
d.
W końcu jedno jeszcze zastrzeżenie: zarówno tutaj, jako też i w osobnych
broszurach, poświęconych reformie ortografji, jestem tylko sprawozdawcą
uchwał Akademji, a bynajmniej nie twórcą reformy, toteż ani wyrazów
uznania ani nagan za jej wartość przyjmować na swój rachunek nie mogę.
_Jan Łoś._