THREN VIII.

Wielkiéś mi uczyniłá pustki w domu moim,

Moiá droga Orszulo, tym zniknienim swoim.

Pełno nas, á iákoby nikogo nie było:

Iedną máluczką duszą ták wielé ubyło.

Tyś zá wszytki mówiłá, zá wszytki śpiéwáłá,

Wszytkiś w domu kąćiki záwżdy pobiegáłá.

Nie dopuśćiłáś nigdy mátce sye frásowáć,

Ani oycu myśleniem zbytnim głowy psowáć:

To tego, to owégo wdźięcznie obłápiáiąc,

I onym swym ućiesznym śmiéchem zábawiáiąc.

Teraz wszytko umilkło: szczéré pustki w domu,

Niémász zábawki, niemász rośmiać sye nikomu:

Z káżdégo kątá żáłość człowieká uymuie,

A serce swéy poćiechy dármo upátruie.

Threny · 第 12 / 28 题