PROLOG

Dwa rody, jasne jednako i sławne,

Tam, gdzie się rzecz ta rozgrywa, w Weronie,

Do nowej zbrodni pchają złości dawne,

Pamiąc szlachetną krwią szlachetne dłonie.

Z łez tych dwu wrogów wzięło bowiem życie,

Pod najstrazliwszą z gwiazd, kochanków dwoje;

Po pełnym przygód nieszczęśliwych bycie,

Śmierć ich stłumiła rodzicielskie boje.

Tej ich miłości przebieg zbyt bolesny,

I jak się ojców nienawiść nie zmienia,

Aż jązakończy dzieci zgon przedwczesny,

Dwugodzinnego treścią przedstawienia,

Które otoczcie cierpliwymi względy,

Jest w nim co złego, my usuniem błędy...

Romeo i Julia Tragedya w 5 Aktach · 第 7 / 38 题